O autorze
Nauczyciele, Rodzice, Uczniowie piszcie o swoich doświadczeniach na skrzynkę kontakt@mamadu.pl. Zróbmy razem akcję "Nauczyciel. Powrót Autorytetu".

Trener: Deprecjonowanie zawodu nauczyciela, to choroba postępująca z przerzutami

Pani Małgorzato,

Nie wierzę, że to czytam... Dziękuję! Promyk nadziei w sercu. :)

Jestem nauczycielem wychowania fizycznego a oprócz tego trenerem piłki siatkowej. Chyba niezbyt typowym. Przez sport "tłumaczę" dzieciom (młodzieży) życie. Zawsze na koniec zajęć (czy to wf czy treningu) jest kilka słów "ewangelii" w nawiązaniu do tego co się wydarzyło podczas zajęć. Bo zdaję sobie sprawę, że dla większości z nich sport (jeśli kiedykolwiek) będzie tylko dodatkiem do życia, jakimś niewiele znaczącym epizodem, ale dzięki sportowi mogą stać się zahartowanymi w bojach ludźmi. Zwłaszcza w świecie w którym "wyścig szczurów" i rodzaj korporacyjnego niewolnictwa to podstawa.

Lubię swoją pracę, lubię uczyć, dzielić się swoją wiedzą i doświadczeniem. Nie prowadzę zajęć "na macie" - macie i grajcie. Cóż z tego, skoro większość młodzieży ma to "w głębokim poważaniu". I zdecydowanie nie jest to wina samych dzieci. Deprecjonowanie zawodu nauczyciela to choroba postępująca z przerzutami. Z rodziców na dzieci. Tak zwane bezstresowe wychowanie odbija się czkawką także i w naszym kraju a szkoła jest miejscem gdzie widać to najbardziej, żeby nie powiedzieć najdotkliwiej. Czasem w dosłownym znaczeniu tego słowa.

Znam wielu nauczycieli z pasją. Także młodych. Z przerażeniem patrzę jak opadają im ręce. Obawiam się, że jeśli nic się nie zmieni, to praca nauczyciela będzie z tzw. wyboru negatywnego - do pracy tej będą szli ludzie, którzy zrobią to z ostateczności a nie z pasji. I to będzie krach społeczeństwa. W krajach takich jak Japonia, Szwajcaria trzeba NAPRAWDĘ być dobrym nauczycielem by pracować w szkole.


Jest to poważany i dobrze płatny zawód. Przyczyna jest dość prozaiczna - to oni kształtują w dużej mierze przyszłość kraju i społeczeństwa. Jeśli u nas zamyka się z przyczyn ekonomicznych małe szkoły państwowe ze względu na małą ilość uczniów w klasach a z drugiej strony powstają szkoły prywatne szczycące się tym, że nauka odbywa się w nich w mało licznych zespołach (sic!), to znaczy, że nasze państwo jest głupie i krótkowzroczne.

Albo najnormalniej w świecie tworzy kasty - tych bogatych w szkołach prywatnych i tych biednych ze szkół państwowych. Na temat zawodu nauczyciela napisano już setki artykułów. Ale pierwszy raz przeczytałem coś, co mnie wsparło w moim wysiłku, coś co napisane zostało przez osobę która z empatią (a nie z litością) spojrzała na pracę którą wykonuję. Bardzo dziękuję. To było potrzebne, choć z pewnością nie rozwiąże problemu zamykania mojego gimnazjum. :/

Z wyrazami szacunku
B. P.


Przywróćmy nauczycielom należny im szacunek! "Nauczyciel. Powrót autorytetu". Ogólnopolski plebiscyt wyróżniający wybitnych nauczycieli w Polsce.

Zgłoś kandydaturę wybitnego pedagoga i pokaż, że doceniasz to, co robi.
Trwa ładowanie komentarzy...